top of page

Najczęstsze błędy Polaków uczących się hiszpańskiego — i jak ich unikać


Nauka hiszpańskiego to dla wielu Polaków przyjemność, ale czasem również… pole minowe pełne fałszywych przyjaciół, dosłownych tłumaczeń i dźwięków, których w polskim po prostu nie ma. Przez lata uczenia zauważyłam pewne powtarzające się błędy — niezależnie od poziomu. Dziś opowiem o tych najczęstszych i pokażę, jak ich łatwo uniknąć.



1. Wymowa „V” i „B” — Polacy słyszą różnicę, Hiszpanie nie


Diferencia entre "vaca" y "baca"
Diferencia entre "vaca" y "baca"


W języku polskim w i b to dwa zupełnie różne dźwięki. W hiszpańskim natomiast wymawia się je praktycznie tak samo. Dlatego Polacy mają tendencję do hiperpoprawnej wymowy i mówią:

  • voy jak voj,

  • vino jak wino,

  • bien jak bjen albo vjen.


W hiszpańskim robi to dziwne wrażenie. Dobra wiadomość? Wystarczy rozluźnić usta i pamiętać: V i B brzmią prawie identycznie.



2. „En lunes, en martes…” — dosłowne tłumaczenie z polskiego


W polskim mówimy w poniedziałek, we wtorek. Naturalne jest więc przenoszenie tej konstrukcji na hiszpański. Problem w tym, że po hiszpańsku tak się nie mówi.


En lunes tengo clase.✔️ El lunes tengo clase.


Zamiast przyimka używamy rodzajnika określonego — el / los. I tyle!



3. Rodzajniki i rodzaj gramatyczny — polski mózg nie zawsze pomaga


W polskim mamy rodzaj męski, żeński i nijaki. W hiszpańskim też. Ale… to nie te same rodzaje. Polacy bardzo często przenoszą rodzaj z polskiego na hiszpański, co prowadzi do perełek takich jak:

  • la grupa,

  • la problema,

  • la idioma,

  • el mano.


Warto sprawdzać rodzajnik od razu przy nauce nowego słowa. Oszczędza to później wielu „hiszpańskich facepalmów”.



4. Brak rodzajnika — tzw. „artículo cero”


To klasyk. W języku polskim rodzajników nie mamy, więc polski mózg zakłada, że w hiszpańskim też można ich pominąć. Niestety — nie można.


Profesor wyjaśnił temat.✔️ El profesor explicó el tema.


Rodzajnik to serce hiszpańskiego zdania i zazwyczaj nie da się go pominąć. Zwłaszcza na początku zdania.



5. „S” i „C” — jedna z największych zmór polskich uczniów


To błąd fonetyczno–ortograficzny wynikający z tego, że polskie „s” i hiszpańskie „s / c / z / ce / ci” nie mają prostych odpowiedników. Efekt?

  • classe,

  • possible,

  • pezcado zamiast pescado,

  • albo wieczna walka: casa ≠ caza.


Dobra praktyka: zapisywać nowe słowa od razu z poprawną pisownią i — jeśli to możliwe — z przykładowym zdaniem.



Podsumowanie


Hiszpański nie jest trudny — jest po prostu inny niż polski. A większość powtarzających się błędów da się wyeliminować bardzo szybko, jeśli tylko zrozumiemy, skąd się biorą. Mam nadzieję, że ten krótki przegląd pomoże Ci mówić pewniej, poprawniej i… bardziej po hiszpańsku.


Jeśli chcesz więcej praktycznych wskazówek i przykładów, obserwuj mnie na Instagramie — tam codziennie uczymy się hiszpańskiego bez stresu i z humorem.

Komentarze


bottom of page